Wczoraj byłem świadkiem niecodziennej sytuacji.Klient banku przyniósł w kieszeni 3 tys. zł do placówki banku, w której chciał założyć lokatę. Wszystko działo się w małej placówce BZ WBK na Śląsku.Klient przyszedł do banku założyć lokatę 3-miesięczną codziennie zarabiającą Plus.Lokatę tę można założyć jedynie w oddziale banku, również do kasy trzeba osobiście przynieść gotówkę.Co prawda przemyślniejsi klienci BZ WBK podchodzą do kasy w oddziale i jednocześnie wypłacają pieniądze i od razu wpłacają je na lokatę, jednak nie wszyscy tak robią.Ów Pan jednak wyciągnął z kieszeni zwitek banknotów 100 zł i podał kasjerce.Wniosek z tego jest taki.Po mieście kręcą się różni ludzie.Jedni ubrani w spodnie i koszulkę spacerują po mieście, babcie podążają z kościoła przez rynek, inni z nesserkami podążają nie wiadomo dokąd.A każdy z tych ludzi może w kieszeni skrywać dużą ilość gotówki, którą zamierza wpłacić do banku.Nie zawsze głebokie ukrycie i kamuflaż może zapobiegnąć kradzieży pieniędzy od takiej osoby, warto wcześniej przemyśleć czy moje pieniądze będą bezpieczne.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.