Wielu analityków sądzi, że polska waluta jest niedowartościowana.W 2010 r. prognozy mówią o 10 % umocnieniu polskiej waluty wobec euro.
Bank Landesbank Baden-Wuerttemberg radzi swoim klientom, aby nie zabezpieczali się na wypadek słabego kursu złotego inwestując w Polsce.Pod koniec 2009 r. za euro będziemy płacić 4,03 zł, pod koniec 2010 r. 3,79 zł, w końcówce 2011 r. 3,65 zł, pod koniec roku 2012 tylko 3,30 zł, a w ostatnich miesiącach 2015 r. 3,34 zł.Według analityków, 2010 r. będzie ostatnim, w którym złoty będzie ulegać dużym wahaniom.Wpływ na to będą mieć m.in. działania rządu, mające na celu ograniczyć deprecjację złotego.Większa wartość złotówki oznacza mniejszy dług zagraniczny wyrażony w złotówkach.Próg ostrożnościowy to 55 % wartości długu zagranicznego do PKB.
Aktualnie od 3 tygodni złoty się osłabia.Stracił w tym czasie ponad 3 %.Analitycy tłumaczą te krótkotrwałe wzrosty problemami finansowymi Łotwy.Z czasem jednak niechęć inwestorów do inwestowania w Polsce będzie malała, a już teraz wymiana handlowa z Łotwą nie jest kluczowa dla polskiej gospodarki.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.