Tylko niecała połowa spośród młodych Polaków w wieku od 19 do 26 lat ma jakąkolwiek pracę.To niepokojące statystyki, jedne z najgorszych w UE.O dzisiejszym rynku pracy dla młodych piszemy w artykule. To oczywiste, że część młodych ludzi w tym wieku jeszcze się uczy.Natomiast nie do końca oczywiste jest, dlaczego po skończonej szkole nie ma pracy dla takich osób.Przeanalizujmy dalej ten przedział wiekowy, a konkretnie młodzież pracującą.Tylko 27 % osób z tej grupy ma umowę na czas nieokreślony.37 % osób posiada umowę na czas określony, a 21 % osób pracuje na umowę o dzieło lub umowę zlecenie.9% respondentów ma własną firmę, 4 % badanych deklaruje, że pracuje na czarno.Wydaje się jednak, że grupa ta może być liczniejsza.
Jak kształtują się płace w tej grupie wiekowej?
Nie wiadomo czy pracodawcy wykorzystują brak doświadczenia zawodowego wśród młodych ludzi, czy wymówką jest kryzys, ale prawda jest taka, że mężczyźni z tej grupy zarabiają średnio 1700 zł, a kobiety 1150 zł.Porównując aspiracje zarobkowe kobiet i mężczyzn można wysnuć wniosek, że część kobiet z góry pogodziła się iż w przyszłości będzie zarabiać mniej niż mężczyzna.I tak na pytanie ile chcą zarabiać kobiety za ok. 10 lat odpowiadają, że średnio 1895 zł.Mężczyźni z kolei chcą zarabiać 2515 zł.
Co z niepracującymi?
58 % badanych z tego przedziału wiekowego szuka pracy.24% respondentów przestało już szukać pracy.10 % badanych szuka pracy dłużej niż 1 rok.
Co młodzi ludzie są zdolni zrobić, aby dostać pracę?
Wyniki badania przedstawiają się następująco:
- 31 % badanych jest gotowych przeprowadzić się do innej miejscowości w tym samym województwie,
- 30 % badanych deklaruje możliwość przeprowadzki do innego województwa,
- 29 % badanych może się przeprowadzić za granicę, byleby dostać pracę.
Przykre jest to, że dzisiejsza wyborcza określa dzisiejszą młodzież straconym pokoleniem.
Ok. 32 % z młodzieży niepracującej (w tym przedziale wiekowym) to absolwenci uczelni wyższych.Może niektórzy pamiętają jak mama powtarzała "Ucz się synek, bo bez wykształcenia nie znajdziesz dobrej pracy".Co się stało z tą regułą dziś?
Dlaczego rynek nie chce młodych wykształconych?
Przyczyn jest kilka.Obraz sytuacji rozjaśnia nieco Piotr Sarnecki z PKPP Lewiatan.Jak mówi, odpowiedzialny za to po części jest kryzys, gdyż pracodawcy muszą ograniczać koszty.Ale z drugiej strony uczelni wyższych namnożyło się jak grzybów po deszczu i w niektórych uczelniach jakość kształcenia nie poszła za dyplomem uczelni, za brandem dyplomu szkoły wyższej.Po roku 1989 rynek potrzebował specjalistów od nowych technologii i rzeczywiście przepustką był tu sam dyplom.Dziś ten trend już się wyczerpał.Młodzi bezrobotni muszą sobie radzić sami.
Podsumowanie
Nasza średnia bezrobocia wśród młodych Polaków jest jedną z wyższych w Unii, zresztą problem ten narasta w całej Unii.W styczniu 2011 r. bez pracy pozostawało w Polsce blisko pół miliona bezrobotnych (zarejestrowanych).Co trzeci z tej grupy ukończył studia.20 % z niepracujących młodych Polaków przyjełaby każdą pracę.Również dzisiejsza młodzież jest bardziej rozważna.Wie, że o pracę jest trudno i na rozmowach kwalifikacyjnych trzeźwo podaje ile chciałaby zarabiać.Wśród młodych ludzi panuje pogląd, że aby zdobyć dobrą pracę należy mieć znajomości (47 % badanych) lub posiadać odpowiednie doświadczenie (45 % badanych).Piotr Sarnecki mówi, że lepiej wybierać studia pod kątem przyszłej pracy.Doktor Bukowski z Forum Obywatelskiego dodaje, że młodzi Polacy za późno wchodzą na rynek pracy, w stosunku do swych europejskich kolegów.Na koniec rada dla poszukujących pracy: trochę pokory i wiary w siebie.Szczęścia w poszukiwaniu pracy!
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.