Jak wynika z najnowszych danych, nawet 40 % zatrudnionych w dyskontach takich jak Biedronka, Lidl, Aldi czy Netto może być zatrudnionych na niepełny etat.Co się z tym wiąże w dalszej części artykułu.
Jak powszechnie wiadomo, w handlu nie zarabia się kokosów.Pracownicy marketów mogą liczyć na pensje w wysokości 1-1.5 minimalnego wynagrodzenia (pełny etat).Jednak NSZZ Solidarność alarmuje, że w marketach coraz powszechniej dochodzi do praktyk zatrudniania pracowników na pół czy na 3/4 etatu.
Jakie konwekwencje dla pracownika ma zatrudnienie na niepełny etat?
Konsekwencje mogą być wymierne finansowo.Obniżenie wymiaru czasu pracy skutkuje odpowiednio mniejszym wynagrodzeniem.Jest to pomyślane tak, aby wynagrodzenie za część etatu nie przekroczyło minimalnego wynagrodzenia.Sieci handlowe są bardzo przebiegłe i wykorzystują niedoskonałość przepisów.A te są takie, że pracodawca płaci składki na fundusz świadczeń socjalnych (Fundusz Pracy) za każdy pełny etat.Jeśli ktoś zatrudniony jest na pół etatu, to pracodawca nie musi płacić za niego tej składki.Efekt tego jest taki, że jeśli pracownik nieetatowy straci pracę to nie nabędzie prawa do zasiłku dla bezrobotnych.Prawo do zasiłku przysługuje tylko bezrobotnemu który pracował przez co najmniej rok, zarabiał co najmniej minimalne wynagrodzenie i były odprowadzane składki na Fundusz Pracy.
Pracodawcy odwracają kota ogonem i nie widzą problemu.Zdaniem pracodawców pracownik niepełnoetatowy jest o wiele bardziej wydajny.Jeśli w danej chwili istnieje potrzeba skierowania go na kasę, to idzie na kasę.Jeśli jest potrzebny na magazynie, staje się magazynierem.Ponadto grafik pracy zwykle ułożony jest tak, aby pracownicy niepełnoetatowi przychodzili do pracy w godzinach szczytu.
W niewielkich miejscowościach gdzie market jest miejscem pracy wielu rodzin sytuacja taka jest wykorzystywana przez pracodawców, gdyż okoliczni mieszkańcy i tak zwykle nie mają dużego wyboru w znalezieniu pracy.Takie rozwiązanie jest niesprawiedliwe.Poseł PSL Mieczysław Łuczak już wystąpił z interpelacją w tej sprawie do Ministra Pracy.
Sam resort pracy chce wprowadzić obowiązek odprowadzania składki na Fundusz Pracy od każdego wynagrodzenia wypłacanego pracownikowi.Lech Obara ze Stowarzyszenia Pokrzywdzonych przez Wielkie Sieci Handlowe mówi, że na pracowników niepełnoetatowych nakłada się więcej ról i zadań.Taka praktyka powoduje, że osoby takie mogą wykonywać swoje zadania niedokładnie, będą popełniać błędy.Tak więc nie można nakładać zbyt wielu obowiązków na zatrudnionego.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.