Zgodnie z nowelizacją ustawy o świadczeniach przedemerytalnych z 3 grudnia 2010 r. osoba pobierająca świadczenie przedemerytalne będzie mogła legalnie dorobić do 806,3 zł miesięcznie bez negatywnych konsekwencji dla siebie (ze strony ZUSU). W latach 2000-2001 masa osób poszła na zasiłki przedeemrytalne.Wśród tych ludzi przeważały grupy zawodowe takie jak kolejarze czy hutnicy.Takie osoby były wcześniej typowane do zwolnienia, jednakże nie plasowały się do wcześniejszej emerytury.Korzystając z możliwości pobierania przez kilka lat zasiłku przedemerytalnego, taka osoba składała wniosek o świadczenie, była krótki okres na bezrobotnym a potem ZUS przyznawał jej świadczenie jeśli spełniała warunki.Jednak wtedy świadczenia przedemerytalne i te z pracy były sumowane, co niekiedy mogło spowodować zawieszenie wypłaty świadczenia przez ZUS.
Nowe przepisy są następujące.Osoba pobierająca świadczenie przedemerytalne może dorobić do 806,3 zł miesięcznie i jej dochód nie będzie zsumowany ze świadczeniem.Jeśli osoba taka zarabia (z pracy) więcej niż 70 % średniej pensji z zeszłego roku (w tym roku granica ta wynosi 2257,5 zł miesięcznie), jej świadczenie zostanie zawieszone.Jeśli natomiast zarabia więcej niż 25 % średniej pensji, to jej świadczenie jest obniżane.Obniżka nie może wynieść więcej niż połowa wysokości świadczenia przedeemrytalnego.Korzystną zmianą jest także wybór sposobu rozliczeń.Można się rozliczać z jednostką dokonującą wypłaty świadczenia rocznie lub miesięcznie.Rozliczenia miesięczne są korzystne w przypadku gdy dorabiamy np. latem i wtedy przekroczymy limit 70% średniej pensji.Tak więc świadczenie będzie zawieszane jedynie przez okres tych miesięcy, gdzie przekroczyliśmy granicę 70%.W pozostałych miesiącach będziemy otrzymywać wypłatę świadczenia.Jeśli ktoś wybierze system roczny, będzie w ciągu roku mógł dorobić 9657,6 zł (bez straty i zmniejszenia świadczenia).Zawieszenie świadczenia będzie miało miejsce, jeśli ta osoba zarobi więcej niż 27090 zł na rok.
Podsumowując.Po nowelizacji będzie można zarobić więcej.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.