Statystyki są alarmujące.Co roku jest więcej napadów na placówki bankowe w Polsce.Co jest tego przyczyną?
![]() |
Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w 2006 r. były 52 napady na banki, w 2007 - 51 napadów, w 2008 - 41 napadów, na przełomie 2008 i 2009 roku przyszedł kryzys gospodarczy i w 2009 r. było już 126 napadów na banki, a w zeszłym roku 192.Najczęściem przestępcy na swój cel obierają sobie małe placówki pozbawione ochrony.Napadów nie dokunują jacyś ekstra wyszkoleni bandyci.Są to zwykli ludzie na tyle zdesperowani brakiem pracy czy perspektyw, że wybierają tą drogę.W 2009 r. Policja wykryła 51% sprawców napadów na banki, a w 2010 r. 40 %.To dowodzi, że przestępcy nie zaskakują swoimi umiejętnościami i wiedzą.Ale i banki powinny starać się więcej.Bo jak twierdzi kryminolog prof. Brunon Hołyst, zachętą do napadów na banki jest łatwość, z jaką można takiego napadu dokonać.I wcale nie trzeba mieć przy tym broni.Druga przyczyna zwiększonej ilości napadów na banki to zubożenie społeczeństwa.
Jednak pomijając przyczyny takiego stanu rzeczy, kto ponosi winę za obecny stan? Banki twierdzą, że to zadanie dla Policji.Małe placówki rzadko kiedy zatrudniają ochroniarza, w placówce takiej nie ma zwykle więcej niż 200 tys. zł.Tak więc wkalkulowane ryzyko może się opłacać.Według ekspertów, banki powinny poczynić kroki w celu dodatkowej ochrony swoich placówek, a nie tylko zrzucać na Policję dodatkowe działania.Każdy napad to dla Policji dodatkowe obciążenie, Policja musi wydelegować swojego człowieka do kontaktu z bankiem, musi się szkolić w tematyce bankowej, musi obserwować placówki bankowe.Poseł Krzysztof Brejza skierował wniosek do MSWiA o sprawdzenie, co Policja robi by ograniczyć liczbę napadów na banki.Jednak nie można tu tylko chłodno kalkulować czy coś się opłaca czy nie.Do banku przychodzą ludzie w celu załatwienia swoich spraw, a każdy napad stanowi dla nich zagrożenie życia.Dlatego należy starać się zmiejszyć liczbę napadów na banki.Sprawa jest rozwojowa.MSWiA już zwróciło się do Związku Banków Polskich o pomoc w wypracowaniu wspólnej metody działania w tej sprawie.Resortowi chodzi m.in. o rozwiązania ustawowe w tej kwestii oraz o polepszenie słabej jakości materiału video z kamer instalowanych w bankach.Banki jednak są sceptyczne wobec takich rozwiązań i argumentują, że nie przyniosą one zmniejszenia liczby napadów.Według nich w Polsce nie jest źle.Średnio podczas napadu w Polsce rabowane jest 5,6 tys. euro, podczas gdy średnia ta w Europie wynosi 22,4 tys. euro.W Europie co roku ofiarą bandytów staje się co pięćdziesią placówka bankowa, w Polsce jest to co setna placówka.
Podsumowując powiemy za Brunonem Hołystem, że ochrona placówki jest obowiązkiem banków i ten obowiązek w pierwszej kolejności spoczywa właśnie na banku.
- Komentarze














Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.