O podwyżkach cen energii elektrycznej mówiło się już od dawna.Od stycznia 2011 r. ma to być fakt.Otwarte pozostaje tylko pytanie, o ile wzrosną opłaty za energię elektryczną.
Już w II połowie 2010 r. krajowi dystrybutorzy energii elektrycznej zapowiadali podwyżki cen w przyszłym roku,Ich żądania początkowo wskazywały na podwyżki rzędu od 13 do 22 %.Jednak już wtedy prezes Urzędu Regulacji Energetyki zapowiedział, że można liczyć na co najwyżej 9-15 % wzrost cen.Za kilka dni prezes Urzędu Regulacji Energetyki podejmie ostateczną decyzję w sprawie cen energii elektrycznej dla gospodarstw domowych na przyszły rok.Jednaj wszystko wskazuje na to, że podwyżka wyniesie 6-8 %.Dystrybutorzy energii nie są zadowoleni.Wg nich muszą oni dopłacać do klientów indywidualnych.Tę stratę kompensują sobie wyższymi cenami energii elektrycznej dla firm.Przypomnijmy, od kilku lat rynek energii elektrycznej dla firm jest uwolniony.Oznacza to, że podlegają one regułom rynku i prezes Urzędu Regulacji Energetyki nie ma wpływu na wysokość pobieranych opłat.
Na cenę energii elektrycznej składają się rzeczywiście zużyte kilowatogodziny, podatek VAT oraz opłata dystrybucyjna (za przesył energii elektrycznej).Przeciętna polska rodzina zużywa rocznie ok. 2000 kWh.Opłata za taką ilość kWh wynosi 1150 zł, podatek VAT to 207 zł, opłata dystrybucyjna to 438 zł.W sumie 1150 zł.Od przyszłego roku ta sumaryczna kwota może wzrosnąć o 63 zł.Oznacza to, że przeciętna polska rodzina będzie płaciła rocznie za energię elektryczną 1213 zł.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.