Jak przewidują analitycy, pod koniec roku złoty się umocni i spadnie wyraźnie poniżej 4 zł za euro.Analityk Marcin Bilbin z Pekao SA sądzi, że złoty będzie odreagowywał po listopadowych spadkach.Listopad był okresem dość nerwowym, przepomnijmy sobie kłopoty Węgier i innych krajów euro.Zdaniem innych analityków grudzień nie sprzyja do podejmowania ryzykownych przedsięwzięć.Inwestorzy mogą więc być spokojni, a zapewnieniem tego niech będą słowa ministra Rostowskiego o gotowości do ratowania naszej waluty.
Według ekonomistów w ostatnim czasie o kursie naszej waluty w głównej mierze decydują informacje z rynków zagranicznych, a dopiero na drugim miejscu stan naszej gospodarki.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.