Nowy projekt Ministerstwa Finansów przewiduje, że od 1 stycznia 2011 r. osoby które będą chciały przejść na emeryturę,będą musiały zrezygnować z zatrudnienia.Zmiany muszą zostać przyjęte przez Sejm.
Resort finansów chce w ten sposób zaoszczędzić kolejne miliony złotych.Jeśli emeryt nie zrezygnowałby z pracy, jego emerytura byłaby wstrzymywana.Zmiany miałyby objąć osoby, które przeszły na emeryturę po 8 stycznia 2009 r. i dalej pracują.Szacuje się, że takich osób jest ok. 60 tys.Proponowane zmiany mają przynieść oszczędności dla budżetu Państwa w wysokości ok. 1,5 mld zł rocznie.Zmianę popiera PKPP Lewiatan.Członek rady nadzorczej ZUS Jeremi Mordasewicz mówi, że "emerytura nie powinna być dodatkiem do wynagrodzenia".
Ministerstwo Finansów tłumaczy się, że musi trzymać budżet Państwa w ryzach, aby deficyt budżetowy nie przekroczył granicy 55 % PKB.Ciekawe jakie jest zdanie pracodawców, dla których też liczą się koszty pracy.
Przypomnijmy, dług publiczny zbliża się do biliona złotych.Ekonomiści mają jednak nadzieję, że granica 55 % nie zostanie przekroczona w 2011 r.Societe Generale prognozuje, że wzrost gospodarczy Polski w 2011 r. może wynieść 3,5 %.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.