![]() |
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych przedstawił projekt nowelizacji kodeksu pracy.Jeśli zmiany wejdą w życie, pracodawca będzie mógł wypytywać (przyszłego) pracownika o wiele rzeczy.O wiele więcej, niż do tej pory.
Chodzi m.in. o zdobycie od pracownika dodatkowych informacji: czy był karany, czy należy do związków zawodowych, referencje z poprzednich miejsc pracy czy testy psychologiczne kandydata.Kandydat na pracownika będzie musiał udzielić takich informacji oraz poddać się badaniom.Jak twierdzi GIODO, projekt zmian w kodeksie pracy to odpowiedź na skargi przedsiębiorców.Zdaniem przedsiębiorców, muszą oni posiadać dokładne informacje o kandydacie któremu powierzają mienie firmy.
Dla już zatrudnionych czekają inne "atrakcje": pracodawca będzie mógł kontrolować pocztę firmową, sprawdzać firmowe laptopy, monitorować samochody służbowe za pomocą sprzętu GPS.Pracujący w zawodach wymagających dostępu do informacji poufnych mogą zostać poproszeni o odciski palców czy skanowanie tęczówki oka.Witold Polkowski z Konfederacji Pracodawców Polskich mówi, że pracodawcy powinni mieć możliwość sprawdzenia kandydatów.Podobnie jak GIODO, KPP uważa, że polskie prawo pracy jest w tym względzie zacofane.
Przeciwko zmianom protestują związki zawodowe.OPZZ mówi, że zbyt szeroki zakres uprawnień może być wykorzystany do dyskryminacji kandydatów.
- Komentarze














Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.