![]() |
| Logo Komisji Nadzoru Finansowego. |
O 76 % w stosunku do roku 2008 wzrosła liczba skarg zgłoszonych Komisji Nadzoru Finansowego w 2009 r.Komisja Nadzóru Finansowego najczęściej odnotowuje skargi od osób które spłacają wiele kredytów jednocześnie, skargi dotyczą także podwyżki opłat i prowizji, a także obniżenia oprocentowania depozytów.W sumie w 2009 r. do KNF spłynęło 3710 skarg na banki i instytucje finansowe.Komisja Nadzoru Finansowego podaje, że tylko ok. 60 % skarg które do niej wpływają jest zasadnych.Banki uważają jako zasadne jedynie 10 % wszystkich skarg.Czy więc klienci przesadzają, czy może banki próbują zwalić winę na niewiedzę klientów?
Zeszłoroczny wzrost liczby skarg można tłumaczyć kryzysem finansowym. W czasie kryzysu ludzie ostrożniej wydają swoje pieniądze, starają się dogłębnie poznać mechanizmy finansowe, a także patrzą na ręce tym, którzy obracają ich pieniędzmi.Jak podkreśla KNF, klienci banków często myślą, że to banki powinny wszystko dobrze obliczyć, doradzić, skalkulować, a więc bank powinien ponieść pełną odpowiedzialność za swoje działania.Jest to poparte licznymi skargami które świadczą, że jednak jest inaczej.Chodzi m.in. o przypadki, że bank udziela kredytu osobie, która już spłaca kilka kredytów.
Komisja Nadzoru Finansowego stara się doradzać bankom, jak mają przeprowadzać ocenę zdolności kredytowej klienta, aby wyeliminować takie przypadki.Sam proces spłaty zadłużenia także powinien być dobrze opisany w umowie oraz regulaminie produktu finansowego.Powinno być jasno określone, jaką maksymalną część wynagrodzenia spłacający może przeznaczyć na ratę.
Ostatni rok objawił się mniejszą ilością udzielonych kredytów.Bankowcy zaczęli ostrożniej udzielać kredytów, niektóre banki szczególny nacisk nałożyły na pracę działów windykacyjnych.Mowa tu m.in. o Getin Bank.Duży procent skarg klientów dotyczy m.in. metod windykacyjnych.Jak mówią klienci, są to telefony o bardzo późnych bądź bardzo wczesnych porach, nagabywanie w pracy, nieprzyjemny ton rozmów, czasami wręcz straszenie.
Mniejszą liczbę udzielonych kredytów banki próbowały sobie odbić zwiększeniem opłat i prowizji.Zdarzały się sytuacje zmiany oprocentowania (warunków umowy) w trakcie trwania umowy.Jak podkreśla KNF, nadzór finansowy nie ma prawa ingerować w treść umów między bankiem a klientami.Dlatego m.in. powinniśmy dokładnie czytać umowy.
Zażalenia na pracę banków i bankowców można składać do samych banków, można je zgłosić do Komisji Nadzoru Finansowego.Czasami lepiej jednak zgłosić je do arbitra bankowego działającego przy Związku Banków Polskich (kwoty sporu do 8 tys. zł) czy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta oraz powiatowego rzecznika praw konsumenta.
Nie bójmy się banków i dochodźmy swoich praw! Byle zasadnie.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.