ONZ w specjalnym raporcie zarzuciła Izraelowi, że handluje nielegalnie wydobytymi diamentami.W innym artykule na tym portalu pisaliśmy, że brylanty powinny być zaopatrzone w certyfikat, aby ich pochodzenie było wiarygodne.Izrael zdecydowanie odrzuca te argumenty.
Diamenty o których wspomina raport ONZ pochodzą m.in. z Wybrzeża Kości Słoniowej i Demokratycznej Republiki Konga.Są to światowe miejsca konfliktów.Diamenty wydobywane są za pomocą prymitywnych narzędzi i w złych warunkach.DO wydobywania diamentów wykorzystywani są niewolnicy lub słabo opłacani pracownicy.Pilnują ich uzbrojeni nadzorcy.Całym terenem rządzą lokalne kartele, często współpracując ze skorumpowanymi władzami.Pieniądze uzyskane ze sprzedaży diamentów przeznaczone są na zakup broni i prowadzenie wojen.Stąd nazwa "krwawe diamenty".
Eksport diamentów przez Izrael na światowe rynki wyniósł w zeszłym roku 6,2 mld dolarów.Jedyną reakcją ONZ na ten proceder jest zwykle wprowadzenie embarga na sprzedaż diamentów.Jednak dzięki stosunkowo niskiej cenie diamentów pochodzących z Wybrzeża Kości Słoniowej, znajdują one nabywców.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.