Ceny paliw są bardzo wysokie.Jak zapowiedział Minister Gospodarki Waldemar Pawlak, państwo uwolni 130 tys. ton ropy w pierwszych tygodniach lipca z obowiązkowych zapasów kraju.Krok ten ma doprowadzić do obniżki cen paliw na stacjach benzynowych.Eksperci rynku paliw są innego zdania. Wczoraj Waldemar Pawlak podpisał rozporządzenie w sprawie uwalniania kolejnych porcji zapasów ropy z koncernami paliwowymi.Tym samym Polska włączyła się w akcję Międzynarodowej Agencji Energii.Inne kraje członkowskie MAE jak Holandia i USA także podjęły decyzje o uwolnieniu zapasów paliw.Z podpisanego rozporządzenia wynika, że Grupa Lotos uwolni 40 tys. ton ropy, a PKN Orlen 85 tys. ton paliw silnikowych oraz oleju silnikowego.Niecałe 5 tys. ton ropy uwolnią mniejsi dostawcy paliw płynnych.Wprowadzenie zapasów paliw na rynek ma zakończyć się w lipcu b.r.Pawlak liczy, że to posunięcie spowoduje nieznaczny spadek cen pali na stacjach benzynowych.
Eksperci rynku paliw są jednak odmiennego zdania.Od kilku tygodni cena baryłki ropy oscyluje wokół 117 dolarów co przekłada się na wysokie ceny paliw.Urszula Cieślak z biura Reflex monitorującego rynek paliw twierdzi, że za mała ilość zapasów paliw zostanie uwolniona i wpłynie to tylko śladowo na ceny paliw.Przedstawia ona szacunki z których wynika, że dziennie krajowy rynek paliw zużywa ok. 45 tys. ton paliw, a więc uwolniony zapas paliw starczyłby na 3 dni.Kolejnym argumentem przeciw obniżce cen ropy są wyższe stopy procentowe, które wprowadził EBC.Jeśli uwzględnimy dodatkowo fakt osłabienia polskiej waluty to w rezultacie ceny paliw wzrosną, argumentuje.Kierowcy mogą odczuć podwyżkę w wysokości średnio 5 groszy na litrze benzyny.Paweł Burzyński, analityk z DM BZ WBK uważa, że decyzja ministra gospodarki jest czysto marketingowa i nie będzie mieć wpływu na ceny paliw na stacjach benzynowych.
Wczoraj na światowych giełdach za ropę gatunku Brent trzeba było zapłacić 116 dolarów.Tona benzyny kosztowała 1050 dolarów, a więc 25 dolarów więcej niż przed tygodniem.Tona oleju napędowego kosztowała 990 dolarów.Analitycy są zdania, że polskie koncerny paliwowe będą konstruować cennik uwzględniając sytuację na światowych rynkach paliwowych
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.