Nikt nie przewidział, ile potrwa dekoniunktura na rynku.W czasach głębokiego kryzysu, gdy od kilku tygodni brakowało zamówień, firmy jak szalone zwalniały pracowników.Te, który zatrudniały powyżej 20 pracowników robiły to grupowo.
Za te nierozważne działania firmy mogą jednak drogo zapłacić.Teraz wiele firm pozyskuje nowe zamówienia, a praca jest dla całej załogi.Niestety, część firm już wręczyła wypowiedzenia pracownikom, z ustalonym w kodeksie pracy okresem wypowiedzenia.Firmy próbują cofać wręczone już wypowiedzenia, ale tu prawo zdecydowanie stoi po stronie pracownika.Jeśli pracownik się nie zgodzi, firma nie może cofnąć wręczonego wypowiedzenia i musi wypłacić pracownikowi odprawę.Wysokość odprawy wynosić może maksymalnie 19 tyś zł dla pracowników zwalnianych grupowo.
To każe firmom na głęboką rozwagę przy wręczaniu wypowiedzeń.Być może korzystniejsze będzie wprowadzenie rozwiązań pakietu antykryzysowego lub praca na część etatu.To nauka na przyszłość.Pracodawca w tej sytuacji może liczyć jedynie na to, że dla pracownika cenniejsza będzie stała praca niż odprawa.Pracodawca może przekonywać pracownika ponadto dodatkowymi pakietami medycznymi, szkoleniami, dodatkowymi pieniędzmi.Bo nawet gdy ustały ekonomiczne przyczyny ograniczenia załogi, pracodawca nie może skutecznie wycofać wręczonych wypowiedzeń.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.