Coraz częściej można zaobserwować praktykę, że pracodawcy występują do urzędów pracy o przydział pracowników stażowych.Dla pracodawcy to dobry sposób na załatanie budżetu: nie płaci stażyście pensji, nie odprowadza składek na ubezpieczenie społeczne, nie musi zatrudnić stażysty po zakończeniu stażu.Stażysta otrzymuje z Urzędu Pracy stypendium stażowe w wysokości 791 zł.UP opłaca też składki emerytalną, rentową i wypadkową.W przypadku gdy stażysta zachoruje, pracodawca nie musi wypłacać mu zasiłku chorobowego.Z danych UP wynika, że ok. 60 % stażystów po odbyciu stażu wraza z powrotem na UP.
Pracownicy urzędów pracy mówią jednak, że nie wyszukują stażystów każdej firmie która się zgłosi z taką prośbą.Te firmy które w kilku zeszłych miesiącach zwalniały pracowników z przyczyn ekonomicznych, nie mają po co przychodzić do UP.Nie może być tak, że pracodawca zwalnia pracowników, Ci rejestrują się na UP, idą na staż do tego samego pracodawcy i zarabiają kilka razy mniej wykonując przy tym tę samę pracę którą wykonywali u byłego pracodawcy - mówią pracownicy urzędów pracy.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.