Ustawa antykryzysowa obowiązuje już 3 tygodnie.W czasie kryzysu wiele firm pozbywa się pracowników - przeprowadza zwolnienia grupowe.Związkowcy nie są do końca zadowoleni z tej ustawy, daje ona w dodatku dodatkowe korzyści pracodawcy.
Dotychczas było tak, że jak pracodawca przeprowadza zwolnienia grupowe, to wypłaca odchodzącym pracownikom odprawy zależne m.in. od stażu pracy.Teraz przedsiębiorca odczuwający skutki kryzysu może zaproponować pracownikom mniejszy wymiar czasu pracy za odpowiednio mniejsze pieniądze.Komu się to nie podoba, ma małe pole manewru.Może albo przyjąć nowe warunki albo odejść.W przypadku odejścia nie należą mu się żadne dodatkowe pieniądze, bo odprawa przysługuje tylko pracownikom zwalnianym z winy pracodawcy.Ci więc z pracowników którzy zgodzą się na pracę w niepełnym wymiarze godzin z odpowiednio obniżoną pensją mogą liczyć na rządowe dopłaty, które mogą wynieść maksymalnie 402,5 zł na pracownika.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.