Pod wpływem doniesień z zewnątrz, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji wszczęło dochodzenie mające wyjaśnić zawiłości dot. dzierżawy fotoradarów przez samorządy.Wyniki kontroli są szokujące. Ministerstwo dopatrzyło się szeregu nieprawidłowości w zarządzaniu radarami.Pierwsza rzecz to sposób rozliczania się z dzierżawy fotoradarów.Gminy bądź samorządy dzierżawią fotoradary od prywatnych firm.Jednak w umowach dzierżawy często można spotkać zapis, że przedsiębiorca nie dostanie za dzierżawę fotoradaru z góry ustalonej kwoty, ale np. procent od kwoty wystawionych mandatów.Wiceminister MSWiA Adam Rapacki podkreśla, że taki model rozliczeń jest "nie do przyjęcia".Kontrola wykazała także inne nieprawidłowości.Okazuje się, że pracownicy firm które są właścicielami fotoradarów mają niejednokrotnie dostęp do dokumentacji mandatowej.A więc także do danych osobowych kierowców.To także nie powinno mieć miejsca.
Walka toczy się o duże pieniądze.W 2009 r. w gminach nałożono 1 mln mandatów na kwotę 148 mln zł.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.