![]() |
Od początku roku można zaobserwować napięcia na linii Pekin-Waszyngton.Głównie chodzi o wymianę gospodarczą, ale Chiny coraz częściej domagają się równego traktowania ich na scenie politycznej.Czy rzeczywiście Pekin może pozwolić sobie na takie zagrania?
Niedawno to Rosja często pokazywała swoje grymasy, czy to podwyższając cenę ropy czy zakazując wwożenia polskiego mięsa na teren federacji.Teraz to samo praktykuje inna potęga gospodarcza - Chiny.Przykłady można mnożyć.Amerykanie nie chcą chińskich opon, bo te są złej jakości.Chińczycy mają już dość amerykańskich importowanych kurczaków.Chińskie koce elektryczne są niskiej jakości, chińczycy zabronili w ripoście startowania amerykanom w inwestycji wielkiego chińskiego banku.
Rok temu gdy kryzys gospodarczy kwitł w USA w najlepsze, prezydent Barack Obama postanowił promować amerykańską produkcję hasłem "Buy American".Miało to pomóc w utrzymaniu miejsc pracy w Ameryce.Podobne tendencje dało się zauważyć na całym świecie.Prezydent Francji Nicolas Sarkozy ogłosił, że firmy samochodowe które mają fabryki poza granicami państwa stracą rządowe dotacje.
Jakie skutki może mieć "obruszenie się" Chin na światowych partnerów?
Państwo Środka to ogromny rynek i nawet tak potężny gracz na rynku jak USA nie może pozwolić sobie na zamrożenie stosunków z Chinami.Weźmy przykład Boeinga - to od tego koncernu Chiny kupują sprzęt warty miliardy dolarów.Zdaniem analityków Chiny mogą obecnie pozwolić sobie na dyktowanie warunków, bo mają dostęp do surowców.Bez surowców gospodarka nie może się rozwijać.Analitycy podkreślają, że choć często produkty chińskie kojarzone są z niską jakością, to nie zawsze jest to regułą.Produkty chińskie kuszą przede wszystkim ceną, są konkurencyjne wobec krajowych.
Narazie jednak sankcje między USA i Chinami to nie wojna, raczej utrudnianie sobie życia.W 2009 r. Chiny wprowadziły 100 sankcji handlowych, USA 86, a Niemcy84.Jak podkreślają eksperci, sankcje często niekorzystnie odbijają się na kraju je nakładającym, bo taki kraj traci wtedy rynek zbytu.
- Komentarze













Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.