Wszyscy wiedzą, że europejska gospodarka w dużej mierze zależna jest od rosyjskiego gazu.Byliśmy również świadkami wydarzeń 2 lata temu, gdy Rosja zakręcała kurek gazowy.To wszystko powoduje, że wciąż szukamy alternatywnych źródeł energii.Jedno z nich wyrosło nam pod nosem. Wyrosła nam konkurencja do Gazpromu.To projekt azerskiej firmy Socar i tureckiej Botas na budowę gazociągu do Europy.Wartość projektu szacuje się na 5 mld dolarów.
Podsumować można krótko: jest dobrze.Turcy i Azerowie mają gotowy projekt, mają dostawcę gazu i źródło finansowania.Przewidywana wydajność nowego rurociągu to 16 mld m3 gazu rocznie, rurociąg ma być gotowy w 2017 r.
Nowy rurociąg ma być szybką alternatywą dla gazociągu Southstream (projekt rosyjski) oraz Nabucco (projekt europejski).Southstream nie wyszedł jeszcze poza projekty, a nad Nabucco trwają uzgodnienia.Natomiast w nowym rurociągu wszystko jest już opracowane i dograne.
Azerbejdżan ma dostarczać gaz nowym rurociągiem dla Europy.Warto przypomnieć, że jeszcze 10 lat temu Rosjanie odkupywali gaz od Azerbejdżanu i sprzedawali go z zyskiem.Potem Azerowie zażądali od Rosjan cen rynkowych i Rosjanie ograniczyli zakupy.Teraz Rosjanie znów zwiększają swoje zakupy Azerskiego gazu, jednak starczy go dla wszystkich.Złoża azerskiego gazu szacowane są na 1,5 bln m3.Starczy go więc nawet dla gazociągu Nabucco, jeśli projekt dojdzie go skutku.Rosjanie forsują swój gazociąg SouthStream, który ma być gotowy w 2015 r.Jednak według specjalistów jego przepustowość jest za duża (63 mld m3 gazu rocznie) i stanie się on nieopłacalny.Warto dodać, że zapotrzebowanie na gaz Europy z roku na rok spada.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.