Polska od ponad roku walczy z kryzysem.Mimo, że radzi sobie z nim najlepiej w całej Europie, Polskę też doknęły zwolnienia.W pażdzierniku 2009 r zostało zwolnionych 64 tys osób z czego 33 tys stanowiły kobiety.W listopadzie 2009 podobnie: na 65 tys zwolnionych aż 34 tys stanowiły kobiety.Dlaczego tak się dzieje?
Eksperci podkreślają, że w Polsce to chyba fenomen na skalę światową.Padają głównie branże związane z przemysłem ciężkim, takie jak budownictwo czy motoryzacja.W branżach tych pracują głównie mężczyźni, skąd więc zwolnienia kobiet? Jest to jednak do wytłumaczenia.Są w Polsce tacy pracodawcy, którzy od dobrych 20 lat nie przeprowadzili gruntownej restrukturyzacji w firmie.W takich firmach przerost zatrudnienia objawia się głównie w administracji, a jako że administracja jest działem nieprodukcyjnym, zwolnienia dotykają ją szczególnie w czasach kryzysu.
Z punktu widzenia pracodawcy, kobieta jest gorszym pracownikiem niż mężczyzna.Składają się na to takie cechy jak dyspozycyjność.Kobiety są raczej lojalne, dążą do stabilizacji, a to dziś liczy się coraz mniej.
Przekłada się to także na pozycję kobiet w pracy.Kobiety są często gorzej opłacani, stanowią mniejszość w zarządach spółek, mają trudniejszy dostęp do szkoleń, a jak już stracą pracę to dłużej pozostają na bezrobotnym.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.