Ekonomiści radzą, aby przedwcześnie nie cieszyć się wychodzeniem gospodarek z kryzysu.Kryzys ekonomiczny pociągnął za sobą kryzys gospodarczy, a ten z kolei wywołał fatalne nastroje społeczne.Poziom zatrudnienia w przedsiębiorstwach taki jak na koniec 2008 r. Światowa gospodarka może osiągnąć najwcześniej w I połowie 2010 r. a przewidywanie w 9-10 miesiącu 2010r.
Ekonomiści tłumaczą to tak, że aby firmy zaczęły zatrudniać, produkt krojowy brutto musi rosnąć szybciej niż wydajność pracy pracowników.PKB na przyszły rok szacowane jest dla Polski na poziomie 1,5 - 2 %.To wciąż za mało.Firmy które na koniec 2008 r. zwolniły pracowników, teraz maksymalnie wykorzystują tych, którzy zostali.A więc śrubuje się wydajność tych pracowników.
Natomiast analitycy wskazują tu na inne zagrożenia.Eksperci firmy Manpower mówią, że pracodawcy powinni teraz zadbać o tych pracowników, którzy zostali w firmie.Nieprzestrzeganie tego kroku może groźić tym, że specjaliście poszukają lepszej i wyżej opłacanej pracy.Według raportu, pracownicy są mocno zawiedzieni tym, w jaki sposób potraktowały ich firmy w czasie kryzysu.To może wywołać frustrację.
Fakty są jednak faktami.Obecnie światowa stopa bezrobocia jest na rekordowym poziomie.Będzie ona jeszcze przez kilkanaście miesięcy rosła.Eksperci radzą rozwagę przy wprowadzaniu pakietów stymulujących gospodarkę.Na koniec III kwartału 1,4 mln osób nie miało w Polsce pracy.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.