Konsumenci od 2 miesięcy są zaskakiwani gwałtownie drożejącymi surowcami spożywczymi.Analitycy przewidują: prawdziwe podwyżki przyjdą dopiero po Nowym Roku.
Chude mleko w proszku podrożało aż o 50 % niż przed rokiem.Producenci soków pomarańczowych także niedługo będą musieli podwyższyć ceny.Ich główny producent - Brazylia zapowiedziała, że ceny koncentratów pomarańczowych mogą wzrosnąć nawet o 30 %.Od początku roku ceny słodyczy wzrosły o ok. 5 %.Żółte sery zdrożały o 20 % w stosunku do zeszłego roku, a masło o 30 %.Najtańczy ser żółty zakupiony w markecie Carrefour kosztuje 14,70 zł/kg.Ceny mleka na rynku europejskim także wzrosły, ale ma to związek z wprowadzeniem przez Komisję Europejską skupów interwencyjnych mleka.O to walczyli rolnicy europejscy.
Sklepy wiedzą, że zbliża się dla nich ważny okres w handlu - święta.Na ten czas handlowcy nie chcą wprowadzać podwyżek, gdyż mogłoby to odstraszyć część klientów.Sieci handlowe wezmą więc część ciężaru podwyżek na siebie.
Przyczyn podwyżek jest kilka.Pierwsza to wzmożony popyt na produkty spożywcze w krajach latynoamerykańskich oraz w Rosji.Druga to słabsze zbiory w niektórych krajach, m.in. herbaty oraz ziarna kakaowca.Z tego powodu te produkty mogą zdrożeć.
W związku z obecnym trendem słabego dolara oraz cen ropy naftowej, coraz częściej fundusze inwestycyjne inwestują pieniądze w surowce spożywcze.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.