Poczta Polska to państwowy moloch zatrudniający prawie 100 tys. pracowników z 62 oddziałami rejonowymi.Nowy prezes Poczty Polskiej ma przeprowadzić restrukturyzację przedsiębiorstwa, a to oznacza przyjęcie profilu zorientowanego na potrzeby klienta oraz redukcję etatów w administracji. Na wstępie uspokajamy: listonosze i pracownicy okienkowi nie muszą bać się zwolnieć.W tych działach raczej nie ma nadmiaru etatów.Od kilku miesięcy w Poczcie Polskiej trwa pilotażowy program wynagradzania listonoszy, gdzie pracują oni na akord.Pensja listonosza uzależniona jest od ilości przesyłek które rozniesie.Jeśli natomiast wynagrodzenie z pracy na akord będzie niższe niż wynikające z wcześniejszej umowy, będą mogli oni powrócić do starej formy wynagradzania.
Z istniejących 62 oddziałów rejonowych Poczty Polskiej ma zostać 20.Pracę stracą dyrektorzy tych oddziałów i administracja.Z wstępnych wyliczeń wynika, że chodzi o jakieś tysiąc etatów.Dla Poczty Polskiej oznacza to milionowe oszczędności w skali roku.Jak nieoficjalnie wiadomo, dyrektorzy oddziałów rejonowych zarabiają 8-10 tysięcy zł brutto.
Zdaniem informatorów kierunek w jakim zmierza Poczta Polska to dobrze prosperujące przedsiębiorstwo, kierujące się biznesowymi zasadami.
W 2996 r. w PP pracowało 101,1 tys osób, w 2009 r. 99 tys. a w 2010 r. 98,1 tys.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.