Rocznie w Polsce dokonuje się ok. 20-30 tysięcy błędów medycznych.Błędy te najczęściej są popełniane podczas zabiegów związanych z porodem a także ze szczepieniami i zarażeniami wirusem.Do sądów trafia ok. 800 pozwów rocznie - są to pozwy przeciwko szpitalom publicznym.
Wiele osób jednak nie decyduje się na wniesienie sprawy do sądu.Jak pokazuje przeszłość, niektóre sprawy o zadośćuczynienie mogą się ciągnąć nawet 20 lat.Ze swoich pieniędzy trzeba najpierw uiścić kilkanaście tysięcy zł na opłaty sądowe i opinie biegłych.Ze statystyk wynika, że 2 na 3 osoby przegrywają sprawę w sądzie.To pacjent musi bowiem udowodnić konkretnej osobie, najczęściej lekarzowi, że ten popełnił błąd.Obecnie średni czas oczekiwania na opinię biegłych w pozwach przeciwko szpitalom wynosi 3 lata.
Rzecznik praw pacjenta chce skrócić czas dochodzenia swoich roszczeń i wypłaty zadośćuczynienia.Ma być ustalony nieprzekraczalny termin wydawania opinii biegłych.Odpowiednie zmiany zostały już przesłane do Ministerstwa Sprawiedliwości.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.