Szwajcarska gazeta "Die Weltwoche" oskarża szefa centralnego banku Szwajcarii SNB o spekulowanie walutami. Prezes banku SNB Philip Hildebrand był oskarżony o naruszanie przepisów wewnętrznych banku oraz o złamanie kodeksu etyki.W śledztwie przeprowadzonym przez PwC został jednak oczyszczony z tych zarzutów.Teraz za sprawą gazety sprawa odżyła.
Hildebrand miał w okresie gdy SNB interweniował na rynku sprzedawać waluty, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych.
Nie od dziś wiadomo, że pierwsi informacje o możliwej interwencji banku centralnego mają: (w kolejności)
1) pracownicy banku centralnego (żeby w porę mogli zaalokować swoje prywatne środki)
2) rodzina pracownikow banku centralnego
3) rzad
4) ich rodziny
5) ich znajomi
6) prasa i opinia publiczna
Śledztwo wykazało, że prezes SNB na 2 dni przed planowaną interwencją wymienił 400 tys. franków szwajcarskich na dolary.Potem SNB osłabił franka i ustalił maksymalny pułap obrotu.3 tygodnie później Hildebrand ponownie wymienił dolary na franki, z tym, że kurs dolara był już o 16 % wyższy."Die Weltwoche" twierdzi, że sierpniowej transakcji przewalutowania dokonał sam prezes SNB, a nie jego żona, jak twierdził oskarżony.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.