Dziś rząd obraduje nad budżetem Państwa na 2012 r.Mniejsze wpływy do rządowej kasy oznaczają dziurę, którą trzeba zapchać.
Sytuacja finansów Państwa nie jest za ciekawa.W przyszłym roku wzrost gospodarczy ma być mniejszy od prognozowanego i wynieść 2,5 %.Przełoży się to na mniejsze wpływy budżetowe, o około 9 mld zł.Tą dziurę rząd musi jakoś zapełnić.
Przychody państwa na 2012 r. zaplanowano w wysokości 292,7 mld zł.Wydatki mają wynieść 327,7 mld zł.Deficyt budżetowy wyniesie 35 mld zł.
Brakujące miliardy złotych rząd zamierza pozyskać m.in. zwiększając akcyzę na paliwo oraz tytoń, a także likwidująć lokaty z dzienną kapitalizacją odsetek.Więcej pieniędzy wpłacą też do państwowej kasy spółki z udziałem Skarbu Państwa.Chodzi o dywidendę spółek takich jak Orlen, KGHM, NBP.Więcej zaoszczędzi też budżet Państwa na wydatkach na ZUS i KRUS.Od 1 lutego 2012 r. każdy rolnik który posiada gospodsarstwo o powierzchni od 6 do 15 ha, będzie płacił 50 % składki takiej, jaką płącą osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, tj. ok. 18 zł miesięcznie.Rolnik posiadający gospodarstwo rolne o powierzchni powyżej 15 ha zapłaci całą składkę, czyli ok. 36 zł miesięcznie.Te posunięcia mają dać Skarbowi Państwa oszczędności dające ok. 0,2-0,3 mld zł.Wyższa składka rentowa płacona przez pracodawców od 1 marca 2012 r. ma dać budżetowi Państwa dochody większe o ok. 6,5 mld zł.
Projekt budżetu powinien zostać dziś przyjęty.Parlement będzie mógł pracować nad nim 4 miesiące, ale realny czas zatwierdzenia budżetu powinien być znacznie krótszy, mówi prof. Dariusz Rosati, szef Sejmowej Komisji Finansów Publicznych.
- Komentarze












Przypomnijcie sobie upadek Lehman Brothers (...) to była firma, a nie kraj. Jeśli jakiś kraj opuści euro, pomnóżcie efekt Lehmana przez dziesięć - powiedział, zachowując anonimowość, francuski bankier.